24.04.2010

 

Pierwszy dzień weekendu. Postanowiliśmy udać się po długim tygodniu ciężkiej pracy do Heide Parku w Soltau. Wyjazd był dość skomplikowany. Z dużą ilością przesiadek, ale mimo to dojechaliśmy. O godzinie 6.30 wyjechaliśmy z dworca Bersenbrück do Osnabrück. Mieliśmy 20 minut na przesiadkę do Bremen. Z Bremen jechaliśmy do Soltau, gdzie nie czekaliśmy długo. Ze względu na małą ilość osob chętnych do Heide Parku nie uruchomiono jeszcze w kwietniu linii autobusowych, można było skorzystać z taxi, co w przypadku kilku osób jadących było porównywalne do cen biletu autobusowego. Około godziny 12.00 znaleźliśmy się już w Heide Parku. Znajduje tam się największy na świecie drewniany spad kolejki (61 stopni), który aktualnie wpisany jest do Księgi Rekordów Guinesa. Było to ogromne przeżycie dla nas, które nawet trudno opisać. Heide Park było doskonałą odskocznią od codziennych zajęć. Po tak wielu doznaniach i obejrzeniu trzeciego, największego parku rozrywki w Europie, udaliśmy się na dworzec do Soltau. Z Heide Parku udaliśmy się taksówką do Soltau, a następnie pociągiem do Bremen i dalej jeszcze z jedną przesiadką do Bersenbrück. A tam na dworcu niemiła niespodzianka. Okazało się, ze nie ma naszych dwóch rowerów. Jeden udało się odnaleźć, natomiast drugi przepadł bez śladu. W tym całym zamieszaniu zatrzymała nas jeszcze policja, gdyż w jednym z rowerów nie było kompletnego oświetlenia. Wylegitymowali nas i kazali poprowadzić rower do domu. Byliśmy z siebie dumni, ponieważ potrafiliśmy się porozumieć. Po tak długim dniu pełnym wrażeń zrezygnowaliśmy z dalszego poszukiwania roweru i udaliśmy się do domu.

 

Poprawiony: sobota, 08 maja 2010 08:55
 

Losowe zdjęcie

Kategorie zdjęć